Specjalnie dla Was sprawdziliśmy co się dzieje w wielkim świecie kolorowych magazynów wydawanych przez Edipresse, takich jak Party, VIVA! i Flesz. Dowiedzieliśmy się, jak naprawdę wygląda dzień dziennikarza i jego miejsce pracy. Zobaczcie, co kryje się za kulisami kobiecych dwutygodników.
Wycieczka do
wydawnictwa Gruner+Jahr została zaplanowana z dużym wyprzedzeniem. Jednak w
ostatniej chwili nasze plany uległy zmianie. Celem naszej podróży stało się
zdobycie informacji na temat pracy dziennikarza w gazetach takich jak: Party,
VIVA! i Flesz.
fot.1 - w holu wydawnictwa
W
środę 11 kwietnia, wraz z ekipą uczęszczającą na warsztaty dziennikarskie i
trzema opiekunkami pojechaliśmy na wycieczkę. Budynek usytuowany jest w
atrakcyjnej okolicy - przy Placu Trzech Krzyży. Siedziba to
dziewiętnastowieczna kamienica, odnowiona i przystosowana do potrzeb redakcji.
Jej wnętrze wywarło na nas ogromne wrażenie. Wszystkie drzwi w holu były
szklane, ściany białe, a nad recepcją wisiały duże, kolorowe okładki wybranych
pism.
Przy wejściu przywitała nas pani Ula - producentka sesji zdjęciowych VIVY! W kilku słowach opowiedziała nam o swoim fachu. Wytłumaczyła pojęcia, które w świecie dziennikarzy pełnią istotną funkcję. Były to między innymi następujące terminy: szpigiel (zaplanowanie materiałów na stronach gazety), makieta (układ tekstu i zdjęć na kolumnach), łamanie np. gazety (złożenie w całość tekstu i zdjęć w programie graficznym).
fot. 2 tzw. ściana
Pani Ula zdradziła nam również, z którymi fotografami najlepiej jej się pracuje. W tym gronie znaleźli się Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek. Dowiedzieliśmy się również, że znany w świecie mediów Marcin Tyszka współpracuje z VIVĄ! Moda, gdyż jego profesją teraz jest głównie moda.
Pani Ula zdradziła nam również, z którymi fotografami najlepiej jej się pracuje. W tym gronie znaleźli się Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek. Dowiedzieliśmy się również, że znany w świecie mediów Marcin Tyszka współpracuje z VIVĄ! Moda, gdyż jego profesją teraz jest głównie moda.
Ucieszyliśmy się, kiedy do naszej grupy przyszła pani redaktor, która dalej oprowadziła nas po redakcjach Flesz i Party, przekazując najważniejsze wiadomości i ciekawostki. Pod kierunkiem redaktorów poznawaliśmy proces tworzenia magazynów. Obejrzeliśmy kolejne sektory, w których dziennikarze realizowali swoje obowiązki takie jak pisanie artykułów, edycja, obróbka tekstu, dobór zdjęć, itp. W niektórych pomieszczeniach było mnóstwo fotografii i miniaturowych stron gazety na tzw. „ścianach”, a wszyscy redaktorzy pracowali przy komputerach. Co ciekawe, nie wszyscy pracownicy mieli zwykłe myszki, graficy używali dotykowych ekranów, obsługiwanych przez rysiki.
fot. 3 miejsce pracy grafika
Następnym ciekawym
punktem wycieczki było biuro reklamy, gdzie uzyskaliśmy informacje o budżecie,
jakim dysponuje wydawnictwo. To właśnie na pracownikach tego działu ciąży
największa odpowiedzialność tj. pozyskiwanie funduszy na utrzymywanie całego
wydawnictwa. Dowiedzieliśmy się, że tym sektorem zajmują się najczęściej młodzi
ludzie, gdyż tempo pracy jest olbrzymie. Wiemy już, że według prawa prasowego,
reklamy mogą zajmować maksymalnie 30% powierzchni całego magazynu.
fot.4 zasłuchani
Open space, czyli otwarta przestrzeń, w której pracują dziennikarze, było ostatnim punktem naszej wycieczki w redakcji kolorowych pism. Dowiedzieliśmy się, że niektórzy redaktorzy spotykają się z gwiazdami na obiadach, piszą maile i na podstawie rozmów redagują wywiady. Dziennikarze uświadomili nam, jak ważne jest budowanie relacji z gwiazdami. Każdy dziennikarz ma przypisaną konkretną grupę znanych osób, z którymi się kontaktuje, co czyni ich współpracę bardzo owocną. Niektórzy zadawali pytania, co ucieszyło ludzi tam pracujących.
Open space, czyli otwarta przestrzeń, w której pracują dziennikarze, było ostatnim punktem naszej wycieczki w redakcji kolorowych pism. Dowiedzieliśmy się, że niektórzy redaktorzy spotykają się z gwiazdami na obiadach, piszą maile i na podstawie rozmów redagują wywiady. Dziennikarze uświadomili nam, jak ważne jest budowanie relacji z gwiazdami. Każdy dziennikarz ma przypisaną konkretną grupę znanych osób, z którymi się kontaktuje, co czyni ich współpracę bardzo owocną. Niektórzy zadawali pytania, co ucieszyło ludzi tam pracujących.
Wycieczka do
wydawnictwa Edipresse dostarczyła nam cennych informacji i uwag, z których skorzystamy
w pracy dziennikarskiej. Może ktoś z nas kiedyś dołączy do tego dużego grona
dziennikarzy tworzących kolorowe magazyny kobiece.
Uczestnicy warsztatów dziennikarskich z gimnazjum



